Ślubne pacykowanie

Written on piątek, grudzień 28th, 2007 at 12:57 przed południem by admin
Filed under Ogólny.

Właściwie sprawa jest banalna – 150 zł od osoby za talerzyk, 2 tysiące za fotografa, 1.5 tysiąca za kamerzystę, 4 tysiące za sukienke, 600 zł za samochód…
Na czym więc postanawia zaoszczędzić panna młoda… na makijażu… 100 zł… Tak – to nie żart… 100 zł w budżecie ślubno-weselnym jest to kwota która może spowodować brak płynności finansowej. Taka dziura budżetowa – wystarczy spytać pani „wróć” – może być bardzo niebezpieczna… Więc dla swojego lepszego samopoczucia, ażeby spełnić swój przedmałżeński obowiązek, ku uciesze sponsorów i ku przerażeniu fotografa i kamerzysty panna młoda rezygnuje z makijażu.
W to miejsce postanowiła zakupić lepszy podkład który jak głosi opakowanie i reklamy w TV używany jest w Hollywood… Podkład może i jest używany w tych rejonach – ale czasem trzeba wiedzieć jak go użyć… No i niestety – sam podkład nie wystarczy…


Nie będę kłamać – nie znam się na tajemnej sztuce wizażu… Ja właściwie tylko sprzątam… Niemniej jednak fotografuje skutki owego makijażu i przez ten pryzmat potrafię ocenić jego pozytywne lub negatywne działanie…
Niestety – w większości wypadków samodzielne pacykowanie powoduje że makijaż w żaden sposób nie ma szans by wytrzymał do rana… Wyzwaniem będzie jego wytrzymanie do północy – a i czasem zdarzy się spływ podkładu już po pierwszym toaście…
Czy zatem warto pomyśleć o dobrej wizażystce? To już pozostawiam waszemu sumieniu…

Comments are closed.