Bądź ostrożny jeżdżąc po osiedlach

Written on czwartek, styczeń 3rd, 2008 at 8:19 po południu by josephus
Filed under 49.

A niech to!… tego się nie czułem przez skórę. Czy jadąc sobie posuwiście na ładnej, szerokiej ulicy osiedlowej u panny, ktokolwiek z was byłby przygotowany na betonowy kloc na środku drogi? Ja nie byłem. Na moment zdjąłem wzrok z drogi żeby popatrzeć na swoją śliczną dziewczynę, aż tu nagle wielki łomot, podskoczyliśmy i tak zapoznaliśmy się z twardym klocem leżącym na jezdni.
Opony zimowe wytrzymały to trafienie, swoją drogą nie mam pojęcia w jaki sposób, bo to były nie pierwszej młodości sparciałe kapcie i tak toczyłem się do najbliższego zakładu jaki kojarzyłem, czyli koło Galerii Mokotów. Namęczyłem się jeszcze wcześniej z wyciągnięciem zapasu który był, prawie całkowicie zasłonięty przez butle na gaz i wyciągnięcie rezerwowej opony z jej schowka graniczy z cudem. Ale udało się. Zmieniłem chociaż jedną i zjechałem po tych wstrętnych garbach na drodze do warsztatu na dół.
Dowiedziałem się, że najtańsze nowe opony będą kosztowały tyle, co cały mój samochód, ale nie miałem żadnego wyjścia. Do tego dowiedziałem się, że felgi samochodowe się odkształciły i wahacze są do zamiany.
Ale dla jednego widoku mojej kobiety zapłaciłbym każdą taksę. No cóż, następnym razem będę bardziej uważał. To jakby nie było doskonała nauczka na przyszłość, żeby np. na autostradach nie tracić uwagi na jeździe.

Comments are closed.